Uwierz w dziecko, a ono uwierzy w siebie

Wiara w siebie jest niezbędna, by ufnie iść przez życie. Nie da się jej nabyć jednego dnia, to wartość, którą zbiera się dzień po dniu.

Rodzice chcieliby, by ich pociechy były odważne, realizowały swoje marzenia i plany, z podniesioną głową stawiały czoła zwyczajnym przeciwnościom losu. By było to możliwe trzeba już od najmłodszych lat, a w zasadzie od urodzenia, budować w dzieciach wiarę we własne możliwości. Niektórzy mylą ją z poczuciem własnej wartości, ale to dwie różne cechy. Poczucie własnej wartości to przeświadczenie: „jestem wartościowy, godny miłości i szacunku”. Wiara we własne możliwości to przekonanie: „jestem sprawczy, mądry, poradzę sobie”. To właśnie wiara we własne możliwości potrzebna jest by bez rozdygotania podejść do egzaminu maturalnego, próbować nowych rzeczy, które fascynują, ale których się jeszcze nie umie, szukać rozwiązania problemów, choćby były naprawdę poważne.

By wypracować w dziecku wiarę we własne możliwości rodzic musi nieustannie wysyłać mu sygnał „wierzę, że ci się uda”, a dziecko na własnej skórze musi przekonywać się dzień po dniu, że rzeczywiście daje siebie radę. Każde doświadczenie, w którym malec będzie mierzył się z czymś nowym i uda mu się, buduje jego wiarę w siebie. Takich doświadczeń musi być dużo, trzeba potraktować je jak codzienny trening wiary w siebie. Co mają zrobić rodzice by ten trening był możliwy? Pozwolić na niego.

Bo jeśli malec ma budować wiarę w swoje możliwości, to musi próbować własnych sił. A rodzice widząc półtorarocznego szkraba chcą wspierać, pomagać, wyręczać. To oczywiście też jest potrzebne, ale dopiero wtedy, gdy smyk sobie nie radzi lub gdy zadanie jest powyżej jego możliwości. W innych wypadkach – trzeba pozwolić na trening jego możliwości. Właśnie dlatego tak ważne jest pozwolenie dziecku na samodzielność w każdej kwestii, kiedy jest na to gotowe. Chce samo budować wieżę z klocków? Nie pomagamy, by była wysoka i równiutka – niech zrobi to po swojemu. Chce umyć sobie rączki – to nic, że się pochlapie. Nagradzamy pochwałą to, że je sprawnie namydliło i spłukało. Dopingujemy każdą próbę samodzielnego jedzenia, nawet jeśli do buzi trafia tylko część zawartości łyżki. Nieważne. Ważne jest to, że dziecko zrobiło coś samo. A dla niego samodzielne jedzenie, to takie wyzwanie jak dla dorosłego człowieka nauczenie się jazdy samochodem. Potrzeba wielu prób i maluszkowi i dorosłemu, bo na początku to trudne, ale jaka potem jest radość i jaka to potrzebna umiejętność. Wyręczając dziecko na każdym kroku, ograniczając jego samodzielność, dbamy raczej o własny komfort – bo to, co ma być zrobione jest zrobione szybko, dokładnie, bez bałaganu i przez nas – czyli najlepiej. Tylko czego dowiaduje się malec? Że jest zależny od nas, że sam tego nie może zrobić, bo sobie nie poradzi. Czasem z ust rodziców padają takie zdania: „Daj ja to zrobię, Ty jeszcze nie umiesz”, „Zostaw, ja zrobię to szybciej”. To dla dziecka szczególnie trudne, gdy wchodzi w tryb „ja sam”, gdy tak bardzo ważne jest dla niego, by poradzić sobie z założeniem skarpetki czy samodzielnym zjedzeniem płatków. Ten etap zaczyna się około 2. roku życia, ale już wcześniej można być uważnym na potrzebę dziecka to budowania wiary w siebie i nauczyć się, by reagować spokojnie, poczekać aż malec sam spróbuje i zanim go wyręczymy zapytać: „Może Ci trochę pomogę, co?”. To całkiem inny przekaz niż wyjmowanie z rączek niesfornej skarpetki i zakładanie jej ze słowami „No widzisz, jeszcze nie potrafisz”. A co gdy dziecku się nie udaje? W idealnym świecie czekamy i mówimy: „Spróbuj jeszcze raz”, gdy się spieszymy możemy powiedzieć „Super, bardzo się starasz, troszkę Ci pomogę, dobrze?”. Pamiętajmy jednak, by dać dziecku szansę, by na tę pomoc dorosłego przystało. Zazwyczaj maluchy godzą się na współpracę.

Ważne też, by nie karmić dziecka lękiem przed światem. Dlatego warto uczulić się na słowo „uważaj!”. To oczywiste, że chcemy by nasze dziecko było bezpieczne, ale krzycząc „uważaj” gdy zbliża się do kałuży, gdy podchodzi do krawężnika czy wyciąga rękę po kubek z sokiem, dajemy mu odczuć, że świat jest pełen niebezpieczeństw i tylko czyha na niewinne dziecko. Lepiej asekurujmy i w razie czego wycierajmy rozlany sok. Wspierajmy dziecko w poznawaniu świata, doświadczaniu go, bądźmy obok i powtarzajmy jak mantrę „Spróbuj, poradzisz sobie!”, a malec ruszy odważnie z miejsca uzbrojony w wiarę w siebie.

Więcej artykułów na temat ciąży i rozwoju dziecka znajdziesz na Enfamil.pl

Pozostałe artykuły

Pierwsze chwile razem

Jesteś blisko z dzieckiem od dziewięciu miesięcy, ale to właśnie pierwsze godziny po porodzie wpływają na budowanie głębokiej więzi z maluszkiem…

Pierwsze chwile razem

Dziecięce strachy

Listonosz, śnieg, morskie fale. Sprawdź, czego boją się maluszki i jak zaradzić ich lękom.

Dziecięce strachy

Warte milion dolarów!

Dzielnie kroczy przed siebie, pokonuje trudności, wierzy, że mu się uda. Jeśli chcesz tak wychować swojego malca, sprawdź jak możesz wzmacniać…

Warte milion dolarów!

Jeszcze chwila z mamą

Niemowlę skończyło już pół roku, codziennie jest nieco większe i potrafi coraz więcej. Wydaje się, że nie jesteś mu już tak niezbędna jak…

Jeszcze chwila z mamą

A teraz bez mamy

Lęk separacyjny to naturalny etap rozwoju. Sprawdź, jak pomóc dziecku pokonać strach przed rozstaniem.

A teraz bez mamy

W naturalnej kołysce

Nie ma nic przyjemniejszego niż trzymanie w ramionach niemowlęcia. Dowiedz się, dlaczego tulenie się do mamy lub taty jest takie ważne również dla…

W naturalnej kołysce

Chodźmy do kolegów!

Zanim Twoje dziecko trafi do przedszkola miną jeszcze długie miesiące. Ale czujesz instynktownie, że powinnaś zabierać je w miejsca, gdzie są małe…

Chodźmy do kolegów!

Emocje na wodzy

Rodzic ma prawo być zły, smutny, zalękniony. Ważne jednak, by nie przekazywać tych emocji dziecku. Dowiedz się jak to zrobić.

Emocje na wodzy

Dowiedz się jak wspierać rozwój dziecka w wieku 6-9 miesięcy

Rozmowa Doktor Joanny Matejczuk z Mamą poświęcona najważniejszym krokom milowym w rozwoju dziecka w wieku 6 - 9 miesięcy. Dowiedz się jak aktywnie…

Dowiedz się jak wspierać rozwój dziecka w wieku 6-9 miesięcy

Ruszam w świat! Ale razem z mamą…

Świat jest dla dziecka fascynujący, malec aż rwie się, by go poznać. Tyle tylko, że za chwilę wraca na kolana mamy. Dowiedz się jak pomóc dziecku…

Ruszam w świat! Ale razem z mamą…

Dowiedz się jak wspierać rozwój dziecka w wieku 3-6 msc

Rozmowa Mamy z Ekspertem - Doktor Joanną Matejczuk o krokach milowych w rozwoju dziecka w okresie 3 - 6 miesięcy. Dowiedz się jakie są charakterystyczne…

Dowiedz się jak wspierać rozwój dziecka w wieku 3-6 msc